Mój blog foto

Kalendarium

Czerwiec 2018
P W Ś C P S N
« lut    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  

Kategorie

Archiwum

Nasza-Klasa.pl

Moje Linki

17 cze 2018. Autor: zbistel

Dzisiaj wiersz Andrzeja Waligórskiego. Chyba na czasie.

Filut - Dyzio

Pragnąc podczas upałów ulżyć utrudzeniu
Rozdziała się Małgosia i siadła w strumieniu
Spostrzegł to Dyzio młody, pot mu czoło rosi
Duma jak tu podglądnąć cudeńka Małgosi

Głowa wprawdzie nad wodą, aleć w wodzie nóżki
Pupka gładko toczona i jędrne cycuszki
Mam - krzyknął filut Dyzio - zbawienną metodę
Powyżej zrobię tamę i zatrzymam wodę.

Wtedy poniżej poziom natychmiast opadnie
A ja owe cudeńka obejrzę dokładnie

Wziął się chłopak do dzieła, tak się zajął pracą
Iż mu uciekło ze łba po co to i na co
Atoli choć zapomniał nadobną dziewczynę
Lecz za to dzisiaj mamy Rożnów i Solinę

Kategorie: Bez kategorii, rozrywka, wiersze i opowiadania | Komentarze (0) »

Spotkanie w Krzesznej A.D.2018.

10 cze 2018. Autor: zbistel

Głośno było o tym, że na nasze, SKM-owskie spotkanie integracyjne wybiera się zarówno Fidel Castro jak i Zbigniew Wodecki. Niestety, władze odgórne, te najwyższe zarządziły, że same prędzej spotkają się z nimi. I tak się stało, nikt niestety nas o zdanie nie pytał. Miało przyjechać dwóch Donaldów T. Niestety, okazało się, że Donald Tramp, tak, tak, sam prezydent Stanów Zjednoczonych przygotowuje spotkanie z przywódcą Korei Północnej i ten fakt wykluczył go z listy uczestników naszego spotkania. Donald Tusk natomiast w Brukseli przygotowuje swoją mowę obrończą na wypadek niekorzystnego wyroku kaczego Trybunału w Polsce. Trudno. I to jakoś musieliśmy przeboleć. Nie zawiedli natomiast, jak zawsze w takich sytuacjach, swoi. Swoją obecnością zaszczycili nas zarówno Prezes SKM-ki pan Maciej Lignowski jak i Dyrektor ds. Eksploatacji p. Sławomir Pipke. Poza tym spotkali się tu wszyscy ci, co chcieli się spotkać, zobaczyć ze sobą, pogadać. Nie będę wymieniał tu wszystkich po nazwisku, bo raz - zabrakłoby miejsca, a dwa - mógłbym kogoś niechcący pominąć i następna afera w naszym biednym kraju gotowa. Media tylko czekają na takie potknięcia. Trzecia sprawa to nowa, świeża jeszcze i niesprawdzona ustawa tzw. RODO o danych osobowych. Mógłbym, też niechcący wymienić z nazwiska kogoś, kto sobie tego nie życzy i klops. Prokuratorzy, sądy, trybunały tylko na to czekają. Specjalne cele we Wronkach podobno też są już przygotowane.

W każdym bądź razie ja na tym spotkaniu byłem, nie tylko miód i piwo piłem, a to co widziałem Wam tu pokazałem. I opisałem.

Kategorie: Bez kategorii | Komentarze (0) »

Kto rządzi światem

23 lut 2017. Autor: zbistel

Dzisiaj wiersz z 1961 roku, ale jakże aktualny:

Marian Hemar

Kto rządzi światem


Po latach rozmyśliwań,

niemal u schyłku życia,

dokonałem niezmiernie

głębokiego odkrycia.


Moje wielkie odkrycie

raz na zawsze, niezbicie

rozwiązuje odwieczną

zagadkę, mianowicie,


rozstrzyga nieomylnie,

ustala niezachwianie

ostateczną odpowiedź

na ciekawe pytanie,


co dręczy nas od wieków

i wciąż wraca od nowa:

kto rządzi światem? Jaka

mafia anonimowa?


Nie wierzcie w bajki. Nie ma

żadnego synhedrionu

sekretnych władców, nie ma

żadnych “mędrców Syjonu”.


Wiec to bajka i bujda,

ze “światem rządzą kobiety”

i nieprawda, ze światem

rządzą Żydzi - niestety.


Nie my, tj. nie oni.

nie Żydzi i nie masoni,

nie mormoni, nie kwakrzy

nie fabrykanci broni.


Nie junkrzy, nie sztabowi

wojskowi kondotierzy,

nie monopole, kartele,

bankierzy ni bukmacherzy.


Nie związki zawodowe,

nie “standard oil”, Watykan,

nie internacjonałka

kalwinów czy anglikan,


nie międzynarodówka

komuny, czy “kapitału” -

Ktoś inny. Kto? - pytacie.

zaraz, ludzie, pomału.


Gotowiście na wszystko?

Ha, dobrze, jam też gotów.

Słuchajcie: światem rządzi

wielka zmowa idiotów.


Światem rządzi sekretna

pomiędzynarodówka

agresywnego durnia

i nadętego półgłówka.


Trade union grafomanów,

tajna loża bęcwałów,

klub ćwierćinteligentów,

konfederacja cymbałów,


areopag jełopów,

jałowych namaszczeńców,

pompatycznych ważniaków,

indyczych napuszeńców.


To oni, sprzymierzeni

w powszechnym związku, który

rozstrzyga o powodzeniu

teatru, literatury.


Gramofonowej płyty,

filmu, obrazu, symfonii.

To oni decydują

o kulturze, to oni.


Przydzielają posady

stypendia, nagrody, szanse,

ordery, renumeracje,

bonusy i awanse.


Samym instynktem głupoty

odnajdują się wzajem.

Rozumieją się wspólnym

językiem i obyczajem.


I hasłem, które woła

z ochotą raźną i rączą:

kretyni wszystkich krajów

łączcie się! Więc się łączą.


Przeciw wszelkim ambicjom,

przeciw wszystkim talentom,

przeciwko swoim wrogom,

przeciw nam - inteligentom.


To oni - pan generał,

co dziś rozumie bezwiednie,

jak dziś w cuglach, szach mach, wygrać

wszystkie wojny poprzednie.


To cenzor, który skreśla

wszystkie mądre kawały,

tak, aby w rękopisie

same głupie zostały.


To krytyk, co bełkoce,

chociaż nikt go nie słucha

i czepia się cudzego

pióra, jak wesz kożucha.


Ekonomista, który

kosztem ogólnej nędzy

uzdrowi “wymianę dewiz”

i “pokrycie pieniędzy”.


To polityk, mąż stanu

dyplomata, co wkopie

niewinnych ludzi w Azji,

w Afryce i w Europie


w tak trudne sytuacje,

w tak kręte labirynty,

w tak polityczne kanty

i dyplomatyczne finty,


że z nich jedyne wyjście

na świat i światło Boże -

przez wojnę, której nikt nie chce,

przez morze krwi i morze.


Lecz  - oni nas trzymają

w ryzach, za twarz i pod batem.

to ONI - i to jest właśnie

ta mafia, co rządzi światem.


A jaka na nich rada?

Bo czuję moi mili,

ze z dziecięcą ufnością

pytacie mnie w tej chwili.


Muszę prawdę powiedzieć,

wbrew ufności dziecięcej:

niestety, nas jest za mało.

Durniów jest znacznie więcej.


My skłóceni, więc słabi.

durnie zgodni, więc silni.

my się często mylimy.

durnie są nieomylni.


My sceptycy, zbłąkani

na ziemi i na niebie -

a ONI tak aroganccy

i tacy pewni siebie,


i tacy energiczni

ze serce z trwogi mdleje.

Ach, nie znam żadnej rady.

Mam tylko jedną nadzieję.


Żyje tylko ta drobna

otucha i nadzieja

ze my umiemy śmiać się.

A durnie nie umieją.


Kto wie… może po wiekach,

kto wie… może w oddali,

to jedno przed durniami

obroni nas i ocali.


Tym śmiechem was zasłonię

i do serca przygarnę.

I może nie pójdziemy

ze wszystkim na he…na marne.

Kategorie: rozrywka, wiersze i opowiadania | Komentarze (0) »

« Wcześniejsze wpisy