Mój blog foto

Kalendarium

Wrzesień 2018
P W Ś C P S N
« cze    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Kategorie

Archiwum

Nasza-Klasa.pl

Moje Linki

Wiersz.

28 lut 2015. Autor: zbistel

04-wiersz-urszula-kochanowska

Leśmian Bolesław

Urszula Kochanowska

 

Gdy po śmierci w niebiosów przybyłam pustkowie,
Bóg długo patrzał na mnie i głaskał po głowie.


“Zbliż się do mnie, Urszulo! Poglądasz, jak żywa…
Zrobię dla cię, co zechcesz, byś była szczęśliwa.”


“Zrób tak, Boże - szepnęłam - by w nieb Twoich krasie
Wszystko było tak samo, jak tam - w Czarnolasie!” –


I umilkłam zlękniona i oczy unoszę,
By zbadać, czy się gniewa, że Go o to proszę?


Uśmiechnął się i skinął - i wnet z Bożej łaski
Powstał dom kubek w kubek, jak nasz - Czarnolaski.


I sprzęty i donice rozkwitłego ziela
Tak podobne, aż oczom straszno od wesela!


I rzekł: “Oto są - sprzęty, a oto - donice.
Tylko patrzeć, jak przyjdą stęsknieni rodzice!


I ja, gdy gwiazdy do snu poukładam w niebie,
Nieraz do drzwi zapukam, by odwiedzić ciebie!”


I odszedł, a ja zaraz krzątam się, jak mogę -
Więc nakrywam do stołu, omiatam podłogę -


I w suknię najróżowszą ciało przyoblekam
I sen wieczny odpędzam - i czuwam - i czekam…


Już świt pierwszą roznietą złoci się po ścianie,
Gdy właśnie słychać kroki i do drzwi pukanie…


Więc zrywam się i biegnę! Wiatr po niebie dzwoni!
Serce w piersi zamiera… Nie!… To - Bóg, nie oni!…

Kategorie: wiersze i opowiadania |

Zostaw komentarz

Uwaga: komentarze są moderowane. Jeżeli Twój nie pojawi się od razu, nie wysyłaj go ponownie.