Mój blog foto

Kalendarium

Kwiecień 2021
P W Ś C P S N
« cze    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Kategorie

Archiwum

Nasza-Klasa.pl

Moje Linki

Zabawa karnawałowa w Stężycy.

14 lut 2012. Autor: zbistel

Tradycyjnie już (który to już raz z rzędu??? Aż trudno zliczyć) bawiliśmy się w karnawale na Kaszubach, tym razem w zajeździe JEJMOŚCINA w Stężycy. Było fajnie, było przyjemnie, wesoło, zimowo, ciepło i w ogóle bardzo miło. Była zabawa, był nocleg, było śniadanie, był kulig, były kiełbaski, było mroźno, przyjemnie i udanie. Człowiek chociaż przez chwilę zapomniał, że jest na emeryturze, bo ciągle to samo. A tu proszę, jaka odmiana, jaka fajna chwila zapomnienia, jaka zabawa. Zabawa  trwała do rana, potem, jak wspomniałem, inne atrakcje, do domu wróciliśmy dobrze po południu zadowoleni i uśmiechnięci. I znowu trzeba będzie czekać rok, do następnego karnawału, do następnej zabawy. Dobrze, że ten czas tak szybko leci, jakoś ten rok wytrzymamy.

A oto kilka zdjęć z najważniejszego wydarzenia na Kaszubach w tym roku.

To dopiero początek zabawy, atmosfera jeszcze ciężka, jesteśmy nierozgrzani…ale pracujemy nad tym.

Humory dopisują. Pamiątka karnawałowa z Bogusią.

Atmosfera, jak widać jest już nieco rozluźniona. A będzie jeszcze lepiej.

Było lepiej. A teraz przenosimy się od razu na poranne śniadanie. Ciężko było wstać, czas tak szybko leciał, ale jakoś daliśmy radę.

A tu już po śniadaniu, jesteśmy na kuligu, zaraz będą kiełbaski, bigos, coś ciepłego. Bo przecież jest zima, jest mróz. Wiadomo, w tych okolicach zimą przeważnie jest zima, latem lato. U nas w mieście różnie z tym bywa.

Gdy człowiek zmarznięty to zły. A jeszcze ciągle myśli o tym, że kończy się karnawał. To dlatego niektórzy z nas mają takie zatroskane miny. Ale to minie.

A Bogusia znalazła w Stężycy swoje korzenie…

…i swoje drzewo genealogiczne. Chciałbym, aby moje udokumentowane korzenie sięgały tak głęboko. Ale niestety. A Bogusia proszę, pojechała na zabawę i odnalazła swoich przodków.

Niestety, wszystko co dobre zawsze kończy się za prędko. Ale rok szybko zleci. Do zobaczenia.

Kategorie: Bez kategorii, pamięć, powszechne, przyroda, rozrywka, znajomi | Komentarze (0) »

Moja wnuczka Natalka.

26 wrz 2010. Autor: zbistel

Czas leci, dzieci rosną. A co dopiero wnuczki? Natalka dopiero była taka malutka, a już jest taką panną. Zdjęcie to zrobiono podobno w ostatni tak piękny i słoneczny weekend w tym roku, chociaż, jak widać, zbierają się już ciężkie chmury. Ze wschodu idzie deszcz, miejmy nadzieję, że nie gradobicie.

Kategorie: Bez kategorii, Gdańsk, Rodzina, powszechne | Komentarze (0) »

SKM-owskie obchody Europejskiego Dnia Maszynisty Kolejowego w Jastarni.

16 wrz 2010. Autor: zbistel

Tegoroczne obchody Dnia Maszynisty Kolejowego odbyły się nad polskim morzem, w Jastarni. Dzień ten obchodziliśmy już w Krzesznej, w Szymbarku, w Karpaczu, w Zakopanem, nad Biebrzą. Teraz przyszedł czas na spotkanie u siebie, nad morzem, w Jastarni. Spotkaliśmy się tu w sobotę 11 września i zabalowaliśmy do niedzieli. Ale było warto. Tradycyjnie, jak co roku zabawa była udana. Ktoś pomyśli - co to za zabawa w męskim gronie? A jednak. Można dobrze się bawić, można śpiewać, słuchać muzyki, wypić piwo i dobrze się czuć wśród swoich, wśród kolegów. Oczywiście, gdyby były kobiety zabawa wyglądałaby inaczej, to pewne, co wcale nie znaczy, że byłoby bardziej wesoło.

A oto kilka zdjęć z tej sympatycznej niewątpliwie imprezy.

Zygmunt, dla pewności, na tę imprezę przyszedł ze swoim zaopatrzeniem. Niepotrzebnie, piwa dla nikogo nie zabrakło. Chyba, że chodziło właśnie o coś konkretnego. No Zygmunt, to pudło jest konkretne, a wierzymy na słowo, że zawartość też.

Władze naszej spółki na sali plenarnej… naszej zabawy. Negocjacje? Czyżby płacowe? Oj, czuję że coś z tego będzie. Szykować grubszy portfel?

Jasiu odebrał dyplom za długoletnie pożycie z PKP, z SKM. Czy to już kazirodztwo czy jeszcze norma? Takie same dyplomy odebrali wszyscy tegoroczni jubilaci.

Rafał w czasie naszej imprezy obchodził (zresztą tradycyjnie, bo podobnie było w Krzesznej, w Karpaczu, w Zakopanem) kolejne już swoje urodziny. Kaszubki (jak widać na zdjęciu) za Rafałem szalały, zresztą też tradycyjnie, bo Rafał wszędzie robi furorę, czy to w Szymbarku, w Karpaczu czy nad Biebrzą. Ale trudno się dziwić, on jest taki boski, takie zresztą wszędzie chodzą pogłoski.

Dwaj przyjaciele zza kółka. Czemu jednak pijecie herbatę (fakt, że z cytryną) a nie coś konkretnego. Piwa przecież jest dosyć a i Zygmunt jeszcze coś tam ma.

A to zdjęcie musi wszystkich utwierdzić w przekonaniu, że impreza nasza naprawdę odbywała się nad morzem. Nad naszym morzem.

Florek zawsze wie gdzie się zakręcić. Zawsze jest tam, gdzie są fajne dziewczyny.  I chyba ma powodzenie, bo dla niego jest osobny dzbanuszek. Fakt, że prawie pusty, ale to przecież nie o to chodzi, prawda Florek?

Stachu, na tym zdjęciu wyglądasz jak Lech Wałęsa w sali BHP w 1980 roku. A kiedy zapuścisz brodę? Bo większość strajkujących w tamtym czasie brody już zapuściła. Z brodą byłoby Ci do twarzy, naprawdę, uwierz.

Niestety, wszystko kiedyś się kończy. Czas również kończyć tę imprezkę. Do zobaczenia za rok.

Kategorie: archiwum, powszechne, praca, rozrywka, znajomi | Komentarze (0) »

« Wcześniejsze wpisy Późniejsze wpisy »